Menu

Alternatywne Zwiedzanie Warszawy

blog przewodnicki

Jak zmienia się Nowa Praga

kasiachudynska

„Gdybym wiedział, że Nowa Praga będzie się zmieniać tak wolno, to pewnie mieszkania bym tu nie kupił”. – usłyszałam niedawno od znajomego mieszkającego na Środkowej. Parę lat temu wydawało się, że moda na Pragę tchnie tu nowe życie. Tymczasem lata mijają i poza ścisłym praskim centrum, (czyli  w najbliższych okolicach Targowej), na Pradze niewiele się zmienia.

Praga jak Prenzlauer Berg
„Tu jest jak 30 lat temu na berlińskim Prenzlauer Bergu” – stwierdził niemiecki architekt i urbanista, którego oprowadzałam w grudniu m.in. po Stalowej. Tam zmiany poszły bardzo szybko – w ciągu 5 lat zaniedbana dzielnica stała się modna, droga i zupełnie odmieniona. U nas, dzieje się to o wiele wolniej i sama nie wiem, czy to powód do płaczu czy radości - ile kamienic wytrzyma próbę czasu i czy wkrótce nie odda wartościowego gruntu pod komercyjną zabudowę? Trudno nie dojść do wniosku, że brak remontów nie wynika jedynie z braku chęci i pieniędzy, ale może również z celowego działania, które pomoże resztkom starej Warszawy odejść w zapomnienie. I chciałoby się powtórzyć patetycznie za bohaterami filmu „Brzeska róg Capri” tak postępują Ci, którzy mają w dowodzie słomę, a nie syrenkę.
Ale ponieważ bardzo staram się nie być czarną wróżką, dziś o jaskółkach, co wiosnę czynią.


Co się piecze na Stolarskiej

Jeszcze nie dawno na Stolarską chodziło się po ciepły chlebek, dziś stara piekarnia spełnia inne funkcje –„ Jak ciasto chlebowe w 110 letnich piecach zabytkowej piekarni rośnie nowe miejsce dla sztuki, kina muzyki, fotografii, spotkań, eventów, imprez i dla każdego kto chce być zaczynem do wypieczenia czegoś ciekawego.” – zachęcają właściciele Centrum Kulturalno – Konferencyjnego „Wypieki Kultury”. Budynek piekarni został zrewitalizowany z wielką dbałością o detale świadczące o poprzedniej roli. To nie jest miejsce zarżnięte na komercyjne potrzeby.

Nowi zarządzający czują duszę industrialnej architektury i widać, że leży im na sercu utrzymanie charakteru miejsca, a nawet popularyzowanie historii związanych z piekarnią oraz dzielnicą. Oby to nie był szybko przemijający zapał. Chyba raczej nie będzie to kolejne modne getto dostępne tylko dla tych, którzy podjeżdżają taksówkami. Trzymam kciuki i mam nadzieje, że taki trend utrzyma się wśród następnych inwestujących w nowopraskie zabytki i relikty.


Galeria, winiarnia i bistro na Stalowej


Drugim pokrzepiającym na sercu przykładem rewitalizacji jest Stalowa 52. Odnowiona ceglana fasada, choć z niedużym nawiązaniem do oryginalnego wyglądu – pilastry – od razu zwraca uwagę wśród innych odrapanych i sypiących się (acz dramatycznie pięknych) fasad na Stalowej. Nad remontem czuwa pracownia architektów z Nieporęckiej 12 z Gildasem Boursinem na czele, którzy mają już doświadczenie w inwestowaniu w praskie kamienice i jest to tzw. kapitalizm z ludzką twarzą. Czyli działania uwzględniające lokalny charakter, a nie będące desantem po trupach. Philippe Burel, Francuz, właściciel winnicy w Prowansji i jednocześnie tejże kamienicy już niedługo otworzy kamienice na jej nowe funkcje – na dole będzie znajdowała się galeria, bistro i winiarnia, a na piętrach pracownie artystyczne i mieszkania do wynajęcia. Niewątpliwie będzie to ważne miejsce na nowej mapie Stalowej.

Hard lofty i metro na Szwedzkiej


Nieruchomości na Nowej Pradze to bardzo łakome kąski w końcu jedna ze stacji II linii metra będzie właśnie na ul. Szwedzkiej. Nic dziwnego, że duże pofabryczne tereny znajdujące się w okolicy albo już dawno zostały zaklepane przez dużych inwestorów czekających na ruch w interesie, albo właśnie znalazły nowych nabywców. Mowa o byłych zakładach Polleny na Szwedzkiej (5 ha), dla których architekci zaprojektowali rewitalizację kojarzącą się z łódzką Manufakturą. Projekt jeszcze nie zrealizowany, choć niewątpliwie to kwesta najbliższego dziesięciolecia. „Do zachowania i modernizacji przewidziano jedynie kluczowe, historyczne budynki lub ich fragmenty z przeznaczeniem na mieszkania, Projekt przewidywał również budowę nowych obiektów i nadbudowę kondygnacji mieszkalnych w obiektach modernizowanych. W kompleksie przewidziano ponad 800 mieszkań wraz z funkcjami towarzyszącymi.” – takie informacje znajdują się na stronie inwestora, który opracował projekt rewitalizacji kompleksu.
Również praska stalowania – olbrzymi teren na rogu Stalowej i Al. Solidarności w końcu znalazła swego nabywcę. Trzeba uruchomić wyobraźnię, by zobaczyć jak metro będzie dowoziło tu studentów – pofabryczne budynki mają zmienić się w kampus jednej z prywatnych uczelni. Podobnie stało się już na Kamionku – mowa o zabudowaniach Fabryki Aparatów Elektrycznych Szpotańskiego, dziś mieszczących SWPS.


Restauracja „Złoty zamek” na Strzeleckiej
Na terenie Nowej Pragi jest wiele bardziej lub mniej widocznych fabryczek. Co się z nimi stanie – można zgadywać. Np. wysoce prawdopodobne wydaje się, że na Strzeleckiej 28/30, w dawnej fabryce  produkującej kasy pancerne i zamki do drzwi, funkcjonującej jeszcze do niedawna jako Skarbiec – Spółdzielnia Pracy, będzie restauracja „Złoty zamek”. Tak prorokuje inny z uczestników moich wycieczek. Hmm.


Zupełnie zmienią się mieszkańcy Nowej Pragi. Gdzie znajdą nowy dom obecni lokatorzy komunalnych kamienic – ciekawe. Jak twierdzą działacze Komitetu Obrony Lokatorów na Stalowej jest chluby wyjątek dotyczący prywatyzacji kamienic – otóż spadkobierca bardzo dużego czynszowego domu odmawia jej przejęcia od miasta wraz z lokatorami. Uważa, iż władze miejskie powinny najpierw uregulować kwestię mieszkańców komunalnych zanim przekażą mu kamienicę. To jeszcze jedna jaskółka z Nowej Pragi.

© Alternatywne Zwiedzanie Warszawy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci