Menu

Alternatywne Zwiedzanie Warszawy

blog przewodnicki

Jak rozśmieszyłam policjantów na Brzeskiej?

kasiachudynska

Zapytałam, gdzie mogę przypiąć rower.

Kiedy już przestali się śmiać powiedzieli, żebym go nie wypuszczała z rąk, bo 98 % mieszkańców Brzeskiej jest ok., ale jest te 2 %, które z różnych powodów wezmą wszystko co z pozoru może być bezcenne (nie obrażając mojego roweru oczywiście).

elewacja bez tablicy z subtelną zielenią na parterze

Chyba na moje potrzeby lekko pokręcili ze statystykami, a może to taki policyjny PR.


Na Brzeskiej dziś wielka uroczystość, jakie rzadko zdarzają się na tej ulicy, zwanej "praskim wyrzutem sumienia". A mianowicie odsłonięcie tablicy poświęconej poecie Władysławowi Sebyle.

Choć postacią był niewątpliwie ciekawą, mnie zawsze bardziej interesowała jego żona, po pierwsze była rodowitą Prażanką, po drugie z powodu swojej literackiej działalności. Sabina Sebyłowa to autorka trzech książek, z czego jedna „Notatki z prawobrzeżnej Warszawy” ma charakter intymnego dziennika opisującego lata wojny na Pradze.  Z powodu postaci Sabiny Sebyłowej de domo Krawczyńskiej przyprowadzam na Brzeską 5 wycieczki zwiedzające Pragę szlakiem kobiet. O Sabinie jest również mowa w przewodniku Warszawa Kobiet.


 fot. Jacek Natorff

Od dziś zadanie to będzie ułatwione – dom,  w którym mieszkała Sabina z mężem i synem uhonorowała tablica. Niestety mój czarny scenariusz się sprawdził i tablica poświecona jest wyłącznie poecie jako OSOBIE GODNEJ uwiecznienia. Nie bez znaczenia jest fakt, że zginął on w Charkowie, jako oficer wojska polskiego w 1940 r. (zresztą Sabina nie wiedziała o tym i całą wojnę na niego czekała, będąc wsparciem i żywicielką rodziców i syna.)

Tablica została wmurowana dzięki inicjatywie Towarzystwa Historycznego im. Szembeków, przy współudziale m.in. Urzędu Dzielnicy Praga Północ.


W zasadzie sam akt wmurowania takiej tablicy cieszy, bo Pradze potrzeba przypominania historii nie tylko od szemranej i folklorystycznej strony. Z drugiej jednak czuję lekki dysonans, że mamy tablicę informującą, gdzie mieszkał mało dziś znany poeta, a nie ma ani cienia wskazówki, gdzie stała murowana synagoga, po której zostało jeszcze autentyczne ogrodzenie i górka z fundamentami. Tym samym można przecież upamiętnić 40% żydowskich mieszkańców Pragi, z których wielu mieszkało obok Sebyłów na Brzeskiej.


Za to parter fasady kamienicy Brzeska 5, gdzie widnieje tablica zyskał piękny, pomarańczowy kolor. „Fartnęło im się, bramę odnowili” – skomentowały podniosłe wydarzenie sąsiadki z numeru obok. A gdy ostatni goście po zdjęciu wstęgi i zrobieniu pamiątkowych zdjęć już poszli, przybiegli mali chłopcy i zabrali kwiaty złożone na tablicy. W końcu Dzień Matki już niedługo.



© Alternatywne Zwiedzanie Warszawy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci