blog przewodnicki
piątek, 27 stycznia 2012
Żydowska Praga w Warszawie. Film Julii Popławskiej z cyklu "Te miejsca".
niedziela, 22 stycznia 2012

Niedawno pisałam o tym, że Brzeska skończyła swoją bardzo krótką artystyczno – gastronomiczną karierę. Nie sprawdziła się jako zaplecze dla Targowej i Ząbkowskiej, które w związku z budową metra mocno się wyludniły. Ale ponieważ natura nie lubi pustki nadchodzi nowe. - „Agencje kreatywne, kancelarie prawnicze, czy architektoniczne poszukują kameralnych inwestycji oferujących przestrzeń „z duszą" można przeczytać na jednym z portali branży nieruchomości. Tak właśnie opisywany jest nowy biurowiec z adresem Kijowska 5, przylegający do ul. Brzeskiej.

Stare kamienice przeglądają się w szklanym biurowcu
Najstarsze praskie domy w okolicy Brzeskiej zostają zjedzone przez developerów. Po strawieniu wypluwają budynki, których zaletą jest jedynie ich funkcja. Fasada kończonego właśnie biurowca od ul. Brzeskiej nijak nie koresponduje z zachowanym w całości przedwojennym układem urbanistycznym, wpisanym do rejestru zabytków. Ul. Wieczorkiewicza została przykryta 4 piętrowym nawieszeniem. Jego konstrukcja wywołała protesty mieszkańców sąsiadującego z biurowcem domu. Jego mieszkańcom, bez uprzedzenia, zasłonięto okna od wschodniej strony.


Inwestycja ta polega także na rewitalizacji zabytkowego budynku przy Kijowskiej 5. To jeden z najstarszych domów w tej okolicy wybudowany w latach 70 tych XIX wieku na potrzeby pracowników Kolei Terespolskiej. Podczas PRL mieścił się tu Dom Kultury na Kolejarzy, świetlica, gdzie mogli grać w ping ponga, a także kolejowa biblioteka. Zanim zjawił się tu developer budynek stał opuszczony i groziła mu rozbiórka.

Taka będzie rewitalizacja Brzeskiej?
Według planów teraz będzie dobrze olukrowanym rodzynkiem otoczonym dwoma biurowcami. Przy okazji nadbudowano go o dwa piętra. Jaskrawe kolory, lekkie ale nie pasujące balkony, mi raczej trudno tu zaklasnąć w dłonie z uznaniem. Prawdopodobnie będzie mieścił się tam hotel o historycznej nazwie „Kijowski”.

Po drugiej stronie ulicy mamy inny koszmar rewitalizacji – wybudowano tu na nowo atrapę z odtworzoną fasadą oryginalnej, zburzonej kamienicy. W chwili rozbiórki miała 112 lat. Dziś jest częścią biznesowego Centrum Millenium. No cóż może powinnam się zacząć przyzwyczajać – innej Brzeskiej nie będzie?


Tymczasem wejścia do nowych biur są od ul. Brzeskiej. Developer kusi niższymi, w porównaniu z lewą stroną Wisły, cenami, pracą poza gettem biurowym. Podobno zainteresowanie wynajmem jest duże. I tak mamy na Brzeskiej „alternatywę dla popularnych w Warszawie parków biznesowych”.


sobota, 14 stycznia 2012

Znajomy przewodnik  Piotr Wierzbicki zaprasza na ciekawą wycieczkę z cyklu WARSZAWA NA ŻYWO. Tym razem tematem jest Mariensztat i schody ruchome.

22.01.

13:0014:00

Zbiórka o 13.00 przed kamienicą Johna (to ten dom przed Kolumną Zygmunta, w którym znajduje się górny peron schodów). Wstęp jak zwykle co łaska. Spacer potrwa około 60 minut.

- Kim był ten John i dlaczego ma tu kamienicę?
- Jak wygląda socrealizm w rokokowej otoczce?
- Ile ważyła maszyneria z fabryki "Mietrostroj"?
- Jak wygląda stary panel sterowniczy schodów?
- Czego nie można było robić w czasie jazdy cudem sowieckiej technologii?
- Gdzie był wiadukt Pancera?
- Jak trasę W-Z budowano?
- Na cześć jakiej Marii jurydykę nazwano?
- Jak naprawdę wyglądał stary Mariensztat?
- Kto radośnie tańczył na rynku i w jakim filmie?
- Skąd się wzięła Bednarska?
- Gdzie pobierano myto za przejazd mostem łyżwowym i co tu zrobiła Teodozja Majewska?

Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedź 22.01. Zaprasza Piotr Wierzbicki, poleca WarsOff!

poniedziałek, 09 stycznia 2012

„Gdybym wiedział, że Nowa Praga będzie się zmieniać tak wolno, to pewnie mieszkania bym tu nie kupił”. – usłyszałam niedawno od znajomego mieszkającego na Środkowej. Parę lat temu wydawało się, że moda na Pragę tchnie tu nowe życie. Tymczasem lata mijają i poza ścisłym praskim centrum, (czyli  w najbliższych okolicach Targowej), na Pradze niewiele się zmienia.

Praga jak Prenzlauer Berg
„Tu jest jak 30 lat temu na berlińskim Prenzlauer Bergu” – stwierdził niemiecki architekt i urbanista, którego oprowadzałam w grudniu m.in. po Stalowej. Tam zmiany poszły bardzo szybko – w ciągu 5 lat zaniedbana dzielnica stała się modna, droga i zupełnie odmieniona. U nas, dzieje się to o wiele wolniej i sama nie wiem, czy to powód do płaczu czy radości - ile kamienic wytrzyma próbę czasu i czy wkrótce nie odda wartościowego gruntu pod komercyjną zabudowę? Trudno nie dojść do wniosku, że brak remontów nie wynika jedynie z braku chęci i pieniędzy, ale może również z celowego działania, które pomoże resztkom starej Warszawy odejść w zapomnienie. I chciałoby się powtórzyć patetycznie za bohaterami filmu „Brzeska róg Capri” tak postępują Ci, którzy mają w dowodzie słomę, a nie syrenkę.
Ale ponieważ bardzo staram się nie być czarną wróżką, dziś o jaskółkach, co wiosnę czynią.


Co się piecze na Stolarskiej

Jeszcze nie dawno na Stolarską chodziło się po ciepły chlebek, dziś stara piekarnia spełnia inne funkcje –„ Jak ciasto chlebowe w 110 letnich piecach zabytkowej piekarni rośnie nowe miejsce dla sztuki, kina muzyki, fotografii, spotkań, eventów, imprez i dla każdego kto chce być zaczynem do wypieczenia czegoś ciekawego.” – zachęcają właściciele Centrum Kulturalno – Konferencyjnego „Wypieki Kultury”. Budynek piekarni został zrewitalizowany z wielką dbałością o detale świadczące o poprzedniej roli. To nie jest miejsce zarżnięte na komercyjne potrzeby.

Nowi zarządzający czują duszę industrialnej architektury i widać, że leży im na sercu utrzymanie charakteru miejsca, a nawet popularyzowanie historii związanych z piekarnią oraz dzielnicą. Oby to nie był szybko przemijający zapał. Chyba raczej nie będzie to kolejne modne getto dostępne tylko dla tych, którzy podjeżdżają taksówkami. Trzymam kciuki i mam nadzieje, że taki trend utrzyma się wśród następnych inwestujących w nowopraskie zabytki i relikty.


Galeria, winiarnia i bistro na Stalowej


Drugim pokrzepiającym na sercu przykładem rewitalizacji jest Stalowa 52. Odnowiona ceglana fasada, choć z niedużym nawiązaniem do oryginalnego wyglądu – pilastry – od razu zwraca uwagę wśród innych odrapanych i sypiących się (acz dramatycznie pięknych) fasad na Stalowej. Nad remontem czuwa pracownia architektów z Nieporęckiej 12 z Gildasem Boursinem na czele, którzy mają już doświadczenie w inwestowaniu w praskie kamienice i jest to tzw. kapitalizm z ludzką twarzą. Czyli działania uwzględniające lokalny charakter, a nie będące desantem po trupach. Philippe Burel, Francuz, właściciel winnicy w Prowansji i jednocześnie tejże kamienicy już niedługo otworzy kamienice na jej nowe funkcje – na dole będzie znajdowała się galeria, bistro i winiarnia, a na piętrach pracownie artystyczne i mieszkania do wynajęcia. Niewątpliwie będzie to ważne miejsce na nowej mapie Stalowej.

Hard lofty i metro na Szwedzkiej


Nieruchomości na Nowej Pradze to bardzo łakome kąski w końcu jedna ze stacji II linii metra będzie właśnie na ul. Szwedzkiej. Nic dziwnego, że duże pofabryczne tereny znajdujące się w okolicy albo już dawno zostały zaklepane przez dużych inwestorów czekających na ruch w interesie, albo właśnie znalazły nowych nabywców. Mowa o byłych zakładach Polleny na Szwedzkiej (5 ha), dla których architekci zaprojektowali rewitalizację kojarzącą się z łódzką Manufakturą. Projekt jeszcze nie zrealizowany, choć niewątpliwie to kwesta najbliższego dziesięciolecia. „Do zachowania i modernizacji przewidziano jedynie kluczowe, historyczne budynki lub ich fragmenty z przeznaczeniem na mieszkania, Projekt przewidywał również budowę nowych obiektów i nadbudowę kondygnacji mieszkalnych w obiektach modernizowanych. W kompleksie przewidziano ponad 800 mieszkań wraz z funkcjami towarzyszącymi.” – takie informacje znajdują się na stronie inwestora, który opracował projekt rewitalizacji kompleksu.
Również praska stalowania – olbrzymi teren na rogu Stalowej i Al. Solidarności w końcu znalazła swego nabywcę. Trzeba uruchomić wyobraźnię, by zobaczyć jak metro będzie dowoziło tu studentów – pofabryczne budynki mają zmienić się w kampus jednej z prywatnych uczelni. Podobnie stało się już na Kamionku – mowa o zabudowaniach Fabryki Aparatów Elektrycznych Szpotańskiego, dziś mieszczących SWPS.


Restauracja „Złoty zamek” na Strzeleckiej
Na terenie Nowej Pragi jest wiele bardziej lub mniej widocznych fabryczek. Co się z nimi stanie – można zgadywać. Np. wysoce prawdopodobne wydaje się, że na Strzeleckiej 28/30, w dawnej fabryce  produkującej kasy pancerne i zamki do drzwi, funkcjonującej jeszcze do niedawna jako Skarbiec – Spółdzielnia Pracy, będzie restauracja „Złoty zamek”. Tak prorokuje inny z uczestników moich wycieczek. Hmm.


Zupełnie zmienią się mieszkańcy Nowej Pragi. Gdzie znajdą nowy dom obecni lokatorzy komunalnych kamienic – ciekawe. Jak twierdzą działacze Komitetu Obrony Lokatorów na Stalowej jest chluby wyjątek dotyczący prywatyzacji kamienic – otóż spadkobierca bardzo dużego czynszowego domu odmawia jej przejęcia od miasta wraz z lokatorami. Uważa, iż władze miejskie powinny najpierw uregulować kwestię mieszkańców komunalnych zanim przekażą mu kamienicę. To jeszcze jedna jaskółka z Nowej Pragi.