blog przewodnicki
czwartek, 26 kwietnia 2012

Zapytałam, gdzie mogę przypiąć rower.

Kiedy już przestali się śmiać powiedzieli, żebym go nie wypuszczała z rąk, bo 98 % mieszkańców Brzeskiej jest ok., ale jest te 2 %, które z różnych powodów wezmą wszystko co z pozoru może być bezcenne (nie obrażając mojego roweru oczywiście).

elewacja bez tablicy z subtelną zielenią na parterze

Chyba na moje potrzeby lekko pokręcili ze statystykami, a może to taki policyjny PR.


Na Brzeskiej dziś wielka uroczystość, jakie rzadko zdarzają się na tej ulicy, zwanej "praskim wyrzutem sumienia". A mianowicie odsłonięcie tablicy poświęconej poecie Władysławowi Sebyle.

Choć postacią był niewątpliwie ciekawą, mnie zawsze bardziej interesowała jego żona, po pierwsze była rodowitą Prażanką, po drugie z powodu swojej literackiej działalności. Sabina Sebyłowa to autorka trzech książek, z czego jedna „Notatki z prawobrzeżnej Warszawy” ma charakter intymnego dziennika opisującego lata wojny na Pradze.  Z powodu postaci Sabiny Sebyłowej de domo Krawczyńskiej przyprowadzam na Brzeską 5 wycieczki zwiedzające Pragę szlakiem kobiet. O Sabinie jest również mowa w przewodniku Warszawa Kobiet.


 fot. Jacek Natorff

Od dziś zadanie to będzie ułatwione – dom,  w którym mieszkała Sabina z mężem i synem uhonorowała tablica. Niestety mój czarny scenariusz się sprawdził i tablica poświecona jest wyłącznie poecie jako OSOBIE GODNEJ uwiecznienia. Nie bez znaczenia jest fakt, że zginął on w Charkowie, jako oficer wojska polskiego w 1940 r. (zresztą Sabina nie wiedziała o tym i całą wojnę na niego czekała, będąc wsparciem i żywicielką rodziców i syna.)

Tablica została wmurowana dzięki inicjatywie Towarzystwa Historycznego im. Szembeków, przy współudziale m.in. Urzędu Dzielnicy Praga Północ.


W zasadzie sam akt wmurowania takiej tablicy cieszy, bo Pradze potrzeba przypominania historii nie tylko od szemranej i folklorystycznej strony. Z drugiej jednak czuję lekki dysonans, że mamy tablicę informującą, gdzie mieszkał mało dziś znany poeta, a nie ma ani cienia wskazówki, gdzie stała murowana synagoga, po której zostało jeszcze autentyczne ogrodzenie i górka z fundamentami. Tym samym można przecież upamiętnić 40% żydowskich mieszkańców Pragi, z których wielu mieszkało obok Sebyłów na Brzeskiej.


Za to parter fasady kamienicy Brzeska 5, gdzie widnieje tablica zyskał piękny, pomarańczowy kolor. „Fartnęło im się, bramę odnowili” – skomentowały podniosłe wydarzenie sąsiadki z numeru obok. A gdy ostatni goście po zdjęciu wstęgi i zrobieniu pamiątkowych zdjęć już poszli, przybiegli mali chłopcy i zabrali kwiaty złożone na tablicy. W końcu Dzień Matki już niedługo.



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

 

fot. za Ronet.pl

Podczas wycieczki „Warszawski kicz – architektoniczne gargamele stolicy” oglądaliśmy wiele warszawskich maszkaronów. Po stolicy woził nas komfortowy, amerykański school bus z cudownym kierowcą Panem Wiesławem. Do tego niedziela, zero korków, słoneczko – takie zwiedzanie to czysta przyjemność.


Ale do rzeczy. Budynki, które oglądaliśmy to:


- „Błękitny wieżowiec” przy pl. Bankowym obłożony klątwą rabina (dopatrywaliśmy się nawiązań architektonicznych do dawnej synagogi, która stała w jego miejscu)


- Pomnik - żółw poświęcony prezydentowi Stefanowi Starzyńskiemu stojący pod „Błękitnym wieżowcem”


- „8 metrowy ludzik Lego” czyli pomnik Żołnierzom 1. Armii Wojska Polskiego na Skwerze Więźniów Politycznych Stalinizmu


- Mister Warszawy z roku 1960  – blok powtarzalny z ul. Niskiej


- „Zamek Gargamela” stojący przy ul. Okopowej 65


- weszliśmy w uliczkę grozy – Łucką, by oglądać „wielką płytę na sterydach”, czyli wysokościowiec mieszkalny Łucka City


- Plac Zawiszy – widok w stronę Al. Jerozolimskich - najgorsza perspektywa Warszawy


- Hotel Sobieski – „elegancka wizytówkę Ochoty”, która zdobyła również zaszczytny tytuł „Koszmar 6 lecia”


- Millenium Plaza, czyli warszawski toi toi bądź gigantyczna kabina prysznicowa – Al. Jerozolimskie 123


- Wieża Babel – nowy biurowiec Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza róg Samochodowej.


Uczestnicy wycieczki wybrali swoich faworytów. Skoro są różne plebiscyty na Złotą Bulwę Kiczu, Makabryłę Roku możemy i my.

A więc najwięcej głosów dostały:


Miejsce I – Wieża Babel


Miejsce II – Zamek Gargamela


Miejsce III zajeły ex quo – Ludzik Lego oraz Koszmar 6 – lecia


Wrażenia estetyczne –niezapomniane. Niestety w Warszawie jest wiele takich „unikatów” do oglądania i starczyło by materiału na niejedną trasę.


Wkrótce podobna foto trasa na pieszo po centrum!

czwartek, 19 kwietnia 2012

W ostatnim numerze Nowej gazety Praskie z 18.04 2012 ukazał się tekst przygotowany przez WarsOFF oraz portal twoja-praga.pl pt.


Targowa jak wielka galeria, czyli tropem ściennych reklam


Polecamy:

http://www.ngp.pl/str/tekst3598.html

wtorek, 17 kwietnia 2012

W ramach Festiwalu Film UW Hit/Kit zapraszam na wycieczkę autokarową!


22.04.2012
godz. 14:00

miejsce spotkania: Zbiórka na Placu Bankowym pod pomnikiem Słowackiego

wstęp wolny!
liczba miejsc ograniczona - autobus ma 45 miejsc

Toi toi, kabina prysznicowa, psia buda, sarkofag, Wieża Babel, jamnik to tylko kilka pieszczotliwych pseudonimów jakie nadali warszawiacy najbrzydszym budynkom stolicy. Te same budynki zdobyły też różne prestiżowe tytuły np. „Kicz dekady”, „Makabryła Roku” czy też nobilitujące niegdyś wyróżnienie „Mistera Warszawy”. Sprawdzimy, czy są tak piękne, że aż brzydkie? Dlaczego w naszym mieście jest tyle architektonicznych upiorków? Większość z nich znajdziemy w samym centrum miasta, ale pofatygujemy się też na Wolę oraz Mokotów. Na wyprawę po stolicy wyruszymy najprawdziwszym schoolbusem!

Koncepcja i prowadzenie wycieczki: przewodniczka miejska, Katarzyna Chudyńska – Szuchnik (nr. leg. 1449), Warsoff (Alternatywne Zwiedzanie Warszawy)

A oto autobus, jakim będziemy podróżować:



poniedziałek, 16 kwietnia 2012
 
1 , 2