blog przewodnicki
poniedziałek, 24 czerwca 2013

Miejsce koszmarne i przytłaczające, inspiracja dla architektów JW Destruction, warszawski Hong Kong, słowem blokowisko tak brzydkie, że aż piękne, jest tłem akcji w głośnej, filmowej premierze czerwca „Dziewczyna z szafy”. Mowa o osiedlu „Ruda” na warszawskich Bielanach, blisko Trasy Toruńskiej.

Plenery filmowe Warszawy

Na blogu WarsOff zajmujemy się nim w ramach śledzenia warszawskich plenerów filmowych. (Do nadrobienia mamy jeszcze plenery filmowe „Drogówki”, która jest pod tym względem prawdziwą ucztą, a rarytasem sceny z prawego brzegu, i to takie, których w polskim kinie jeszcze nie było!).

Bodo Kox, reżyser „Dziewczyny z szafy” powiedział, że chociaż nie pamięta nazwy osiedla jest ono „wystarczająco brzydkie, żeby pięknie służyło za tło”. Chciał, by było to osiedle anonimowe, jakie może znajdować się w każdym mieście, ale przyznał, że wie, że „czujny widz łatwo rozpozna, że to Warszawa.”  I to właśnie my wcielamy się w rolę „czujnego widza” J

Nazwa osiedla ma piękny historyczny rodowód - pochodzi od osady Ruda leżącej nad rzeką Rudawką. (Wszak kiedyś Warszawa poprzecinana była wieloma rzekami, które spływały do Wisły, część z nich osuszono, część płynie jeszcze do dziś jako rzeczki podziemne, częściowo pokrywające się ze studzienkami kanalizacyjnymi.) Była tu wieś należąca do ojców kamedułów, a później folwark. W materiałach źródłowych zachowały się wspomnienia o młynie nad Rudawką. Dziś nie znajdziemy już reliktów dawnej zabudowy, gdyż większość wyburzono w latach 70 tych pod budowę osiedla, jak ty zwykle bywa niszcząc jednocześnie oryginalną siatkę ulic. Dziś betonowa dżungla „Ruda” otoczona jest kwadratem ulic – Gwiaździsta, Klaudyny, Podleśna oraz odcięta Al. Armii Krajowej.

 „Ruda” ma swoje wady i zalety, o których mieszkańcy potrafią toczyć burzliwe dyskusje. Znajdują się tam jedne z najwyższych bloków mieszkalnych Warszawy – liczące ponad 20 pięter. Właśnie takie imponujące widoki z dachu bloku wykorzystał Bodo Kox. Podwórka między blokami, betonowe boisko, winda, klatka schodowa i wreszcie dach bloku są równie ważnymi miejscami akcji, co ciasne, ciemne mieszkania. To właśnie te lokalizacje w poszczególnych scenach pomagają oddać nastrój i osobowość bohaterów.

Natomiast wnętrza, w tym klimatyczna klatka schodowa, na potrzeby planu „Dziewczyna z szafy” realizowane były na hali "W" w Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie.

Filmowa Warszawa na Bielanach

Film nie pomija relacji sąsiedzkich, będących wartością dodaną do życia w mrówkowcach – dla jednych zapewne błogosławieństwem, dla innych przekleństwem. Ważną postacią jest również dzielnicowy, często goszczący na ekranie, (choć niektórzy twierdzą, że akurat „Ruda” jako dawne osiedle dla pracowników uniwersytetu i nauczycieli jest jednym z najbezpieczniejszych i najmniej „zadresionych” – ciekawe czy ktoś z mieszkańców to potwierdzi?)

Można w zasadzie przyjąć, że blokowisko jest jednym z bohaterów filmu „Dziewczyna z szafy” - równie zagubione i zaniedbane co bohaterzy, ale posiadające jednak swoje unikalne wartości, swoją „duszę”. Nie zapędzając się w dalszą poetykę, polecam zajrzeć tu: http://warszawa78.blox.pl/2008/09/Osiedle-Ruda-koszmar.html, aby zobaczyć czarno białe, dosyć brutalne foty wykonane około 5 lat temu. Obrazki te, po skonfrontowaniu z filmem pozwalają stwierdzić, że niewiele się zmieniło. Trochę bardziej litościwe ujęcia bloczydeł zobaczycie na oficjalnej stronie SBM „Ruda".

Warszawskie blokowiska - zwiedzanie

I na koniec refleksja - czy warto takie blokowiska pokazywać we współczesnych filmach? Zdecydowanie! Jak policzył Jarosław Trybuś, autor „Przewodnika po Warszawskich Blokowiskach”, stolica w 2/3 składa się z betonowych osiedli, więc przestańmy udawać, że one nie istnieją, gdy np. pokazujemy miasto, czy tworzymy filmy J

A tak na marginesie - blokowiska, coraz śmielej wkraczają w rejony popkultury vide strój kąpielowy zaprojektowany przez PTNS – sklep  oferujący m.in. odzież inspirowaną latami 70. I 80.  Bloki na bikini – czemu nie?

fot: materiały dystrybutora, sbmruda.pl, pantuniestal.com

piątek, 07 czerwca 2013

Z okazji Miesiąca Luksemburga

Ambasador Wielkiego Księstwa Luksemburg Conrad Bruch

ma zaszczyt zaprosić na wieczór pt. „Historia willi przy Słonecznej 15”.

W programie:

 dr inż. arch. Grzegorz Rytel:  „Architektura międzywojennej Warszawy i twórczość Lucjana Korngolda”

 Tadeusz Władysław Świątek: „Pamięci Zofii zWedlów Żochowskiej”

 

Projekcja filmu „Warszawa 1935" w 2D

I lampka wina

11 czerwca 2013, 18.30

Ambasada Luksemburga

ul. Słoneczna 15

Wstęp po potwierdzeniu:

Tel: 22 507 86 54, confirmation.warsaw@mae.etat.lu

Uwaga! Ilość miejsc ograniczona

Ambasada Wielkiego Księstwa Luksemburg znajduje się w zabytkowej willi przy ul. Słonecznej 15 na Mokotowie. Dom powstał w połowie lat 30’ zeszłego wieku. W 2004 r. kupił go rząd Wielkiego Księstwa Luksemburg. Historia willi pozostawała tajemnicą dla dyplomatów i pracowników Ambasady. Wiadomo było jedynie, że wcześniej mieściła się w niej Ambasada Albanii, a wcześniej przez krótki czas Bułgarii. Wszyscy jednak czuli, że budynek jest wyjątkowy.

W 2006 r. w Ambasadzie pojawił się pracownik naukowy pracowni architektury i sztuki współczesnej Politechniki Warszawskiej, dr inż. arch. Grzegorz Rytel, który pisał doktorat o Lucjanie Korngoldzie (1897 – 1963), architekcie budynku. Zaczął odkrywać fascynującą, a czasem tragiczną historię willi. Wiedzę tę wzbogacił wybitny warsawianista i znawca rodów warszawskich, Tadeusz Władysław Świątek.

Conrad Bruch, Ambasador w hołdzie dla fundatorki budynku Zofii Żochowskiej z Wedlów, siostry dr Jana Wedla, współwłaścicielki Fabryki Cukrów i Czekolady p.f. "E, Wedel" S.A., miłośniczki sztuki, łączniczki AK (pseud. “Joanna”), zm. w 1944 r, a także dla Lucjana Korngolda, wybitnego architekta, postanowił przybliżyć tę historię mieszkańcom Warszawy.

Zapraszamy!

środa, 05 czerwca 2013

Nasza bratnia dusza Aga Brwi - artystka, u której często gościliśmy z wycieczkami WarsOff, również na mini warsztatach sitodruku, zaprasza na intrygującą wystawę, oczywiście w praskich, kreatywnych przestrzeniach. Nie może Was tam zabraknąć:

Otwarcie wystawy
AgaBrwi Agnieszka Stanasiuk „SUB-Imago”


Data: 08.06.2013
Godzina: 19:00
Miejsce: Fantastic Studio, ul. T. Borowskiego 2 , Warszawa
Wstęp: wstęp wolny
wystawa czynna od 08.06 do 28.06 2013

SUB-imago to dorosła forma w przedostatnim stadium rozwoju osobniczego kobiety. Morfologicznie podobna do dorosłych osobników jednak różniąca się szczegółami budowy ciała: orzęsionymi dłoniami, nietypowymi proporcjami tułowia i głowy, bardziej matowymi barwami. Istnieje stosunkowo krótko: od kilku minut do kilkunastu godzin, po czym przekształca się ponownie w fazę dojrzałą imago.