blog przewodnicki
środa, 28 września 2011

Jutro zaczyna się montaż instalacji przestrzennej Marzeny Turek Gaś "Shapes of Colours" na ścianie kamienicy przy ul. Targowej 12 (od ul. Skaryszewskiej).

Uroczyste otwarcie odbędzie się 1 października 2011 o godzinie 16:00, a o 17.00 artystka zaprasza na
multimedialną prezentację prac w kamienicy artystycznej

Klub Lekkość Bytu 
ul. Lubelska 30/32, Warszawa

Bardzo jestem ciekawa, jak będzie wyglądała instalacja w realu. Coś mi się zdaje, że kolory będą walić po oczach!

Na zdjęciu wizualizacja przygotowana przez artystkę.

niedziela, 25 września 2011

Na Pradze Południe sztuka powoli zaczyna wypełzać na ulice. Do tej pory zewnętrzne galerie (głównie street artu) mieliśmy na Pradze Północ. Chodzi o naklejone w zeszłym roku wielkoformatowe prace Yoli Kudeli, a we wcześniejszych latach podwórkową galerię Teatru Remus z genialną Aleją Świętych Patronów między Stalową i Środkową. (Obie te zewnętrzne galerie mogli podziwiać uczestnicy wycieczek ART WALK).

Zamiast czerwonego dywanu „Pasiak” na Dworcu Wschodnim

Z uliczną sztuką jest tak, że czasem wpada nam w oko nieproszona, a czasem trzeba zadać sobie trochę trudu, żeby ją odnaleźć. Tak właśnie jest z wypadku Pragi Południe. Aby zauważyć instalację „Pasiak”, która wisi na ścianie byłej fabryki Polus, obecnie budynku zajmowanego przez artystów oraz straż miejską (Lubelska 30/32) najlepiej być pasażerem pociągu ruszającego z Dworca Wschodniego. Jest świetnie widoczna z ostatniego 7 (lub 8) peronu. Ja niestety nie byłam pasażerem i musiałam wspinać się po chaszczach na kolejową skarpę, a podziwianie zakłócał mi pociąg przejeżdżający w odległości, którą można uznać za naruszającą intymność. Pasiak nawiązujący do szmacianych chodników ze ścinek, robionych tradycyjnie na wsi, dziś świetnie wpisuje się w sztukę recyklingową. Do jego zrobienia autorka Eliza Proszczuk wykorzystała zużyte banery reklamowe. Na Pradze będzie wisiał podobno tylko do 9 października, z jednej strony szkoda, że tak krótko, z drugiej podejrzewam, że jesienne wiatry raczej by go nie oszczędziły. Jeden pasek odklejony poniewierał się w chaszczach, ale tego na szczęście nie widać z peronu.

Oswajanie miasta kolorami, żeby kibic czuł się bezpiecznie

Niedaleko, bo na ścianie kamienicy z adresem Targowa 12, oko przechodnia miała cieszyć kolorowa instalacja artystki Marzeny Turek Gaś, pt. „Shapes of Colour/City Tour”. Warto zaznaczyć, że jest to projekt wybrany w drodze konkursu Sztuka w Przestrzeni Publicznej ogłoszonego przez Prezydenta m.st. Warszawy. Żeby nie było, że główny urząd zaniedbuje prawy brzeg… Przytoczę argumenty, jakich  użyła artystka, by przekonać władze miasta: „projekt znakomicie wpisuje się w przygotowania do Mistrzostw EURO 2012, ponieważ podnosi wartości kulturalne i wizualne naszej stolicy, która zaprezentuje się jako dojrzałe artystycznie miasto na arenie międzynarodowej.” No to już wiadomo, co trzeba pisać we wnioskach. I jeszcze drugi argument: „poprzez sztukę wyzwala się w człowieku poczucie komfortu i bezpieczeństwa oraz wywołuje najbardziej pozytywne i pełne ciepła emocje.” A nawet Pani Prezydent wie, że i na Pradze jest to bardzo potrzebne… Instalacja miała zawisnąć w  sierpniu, później podawano, że od połowy września, ale póki co ani widu, ani słychu. Ciekawe dlaczego...?

Ptaszek w klatce na Kamionku

Ruszamy dalej na wschód, żeby zobaczyć kolejną instalację. Tym razem trzeba dotrzeć na ul. Grochowską 301/305 do zakładów produkujących sprzęt spawalniczy, które mają stuletnią tradycję. I jako nieliczne z kamionkowskich fabryk nadal działają! To zakłady PERUN, których trudno nie zauważyć - ich budynki od frontu mają niebieską elewację. Jeśli przejdziemy przez szlaban, zobaczymy ceglaną architekturę z początku wieku, jak również brzydsze znacznie budynki dostawione za PRLu. Jeden z nich, nieużytkowany na cele przemysłowe, w dużej mierze przeznaczony jest na pracownie wynajmowane artystom. Tutaj właśnie miała niedawno miejsce obrona dyplomu Anny Rzeźnik, która wykonała z tej okazji instalację przestrzenną PTAK. Są to 43 połączone stalowe klatki, a w środku jeden żywy kanarek. Przyznam, że praca robi wrażenie, z jednej strony jako metafora w odniesieniu do człowieka jest przeraźliwie smutna, a z drugiej ten kanarek ma tam tak dobrze, że aż śpiewa. „Nawet duże więzienie pozostaje więzieniem. Nie definiuje go rozmiar, ale niemożność opuszczenia go. Moja praca to zobrazowana iluzja wolności.” – napisała autorka. Jedni widzą w kanarku homo sovieticusa, który nie mógł swobodnie podróżować, inni swoje codzienne rewiry, w których też podlegają pewnym ograniczeniom. Instalację można oglądać do końca października w Perunie, po skontaktowaniu się z artystką. Później będzie pokazana m.in. w Simfonii Varsovii.

Jajo świeci przy Wiatracznej

Kawałek dalej, bo tuż przy rondzie Wiatraczna na Grochowskiej 215, na jednej z kamienic wisiało przez lata ogromne jajo – element PRLowskiej reklamy Poldrobu. Była to podobno jedyna przestrzenna reklama, o ciekawych artystycznych walorach. Podczas termoizolacji budynku styropianem rok temu jajo zostało wyrzucone do śmietnika! Na szczęście Fundacja Vlepvnet i portal Bliżej Konsumenta, który gorąco polecam, przejęli sprawę, zabezpieczyli jajo, które być może kiedyś znów zawiśnie na ścianie. W ostatni weekend Grochowianie mogli sobie o nim przypomnieć, dzięki wizualizacji – grafiki świecącej po zmroku.

Można się nawet było podpisać na oryginalnej skorupce wiszącej niegdyś na ścianie kamienicy i poczęstować się gotowanym jajem.

Nie muszę dodawać, że jeden z napisów, który zdobi jajo to Warsoff! Inni napisali coś bardziej tematycznego np. "Ale jaja" albo "Alleluja".

Na Rondzie Wiatraczna jeszcze jedna instalacja, która od razu przyciąga wzrok – budka telefoniczna okręcona czarnymi wężami. To część ogólno warszawskiego projektu w ramach Halo! Tu Warszawa – festiwal miejskiego dizajnu w budkach telefonicznych.

A ja czekam, aż sztuka dojdzie do Placu Szembeka. Na razie muszą mi wystarczyć grafiti lokalnego hiphopowca Sąsiada i mural z Matką Boską.

 



wtorek, 20 września 2011

Z przyczyn niezależnych od organizatora jutrzejszy ART WALK zostaje odwołany/ przeniesiony na koniec października - listopad. Następny spacer WARSoff 9 października - "PRL na Pradze". Wkrótce info.

niedziela, 18 września 2011

Artystyczna Skaryszewska, Scena Lubelska, Soho Factory – sprawdź, co kryje się za tymi nazwami podczas wyjątkowej wycieczki po Pradze Południe. Do tej pory ART. WALK odbywał się na terenie Pragi Północ, teraz po raz pierwszy Warsoff zaprasza na południową stronę Pragi, a dokładnie na tereny Kamionka.

Przekonaj się, ile artystów może pomieścić była fabryka butów, zobacz jak przemysł kreatywny zajął miejsce przemysłu motorowego. Podczas spaceru odwiedzimy pracownie artystów oraz galerie, m.in. te , które tego dnia dołączyły do ogólnowarszawskiej akcji „Gdzie jest sztuka?”.

Tradycyjnie już w trakcie ART. WALKU będzie możliwość wykonania własnoręcznie pamiątki – nadruku o tematyce warszawskiej, na bawełnianej koszulce lub torbie. Mini warsztat sitodruku zostanie zorganizowany w zaaranżowanej spontanicznie przestrzeni na trasie spaceru. Warsztat poprowadzi artystka Agnieszka Stanasiuk (Aga Brwi).

Data: 24 września,  sobota

Godz. 16.00

Start:  Ul. Targowa róg Skaryszewskiej

Bilet: 10 zł spacer,

12 zł – nadruk (należy wziąć ze sobą koszulkę ewentualnie istnieje możliwość zakupienia na miejscu)

Zapisy: warsoff@gmail.com

sobota, 17 września 2011

Oprowadzałam wczoraj po Warszawie (Szlakiem queerowo - feministycznym) chuliganki - modelki z ukraińskiej organizacji Femen, które śmią twierdzić , że Euro to święto pijaństwa i kurestwa, a kibiców podczas imprez sportowych tego typu najbardziej interesuje piwo, zaliczanie lokalnych prostytutek i w ostatniej kolejności mecze.

Chuliganki, bo dziewczyny z Femen protestują topless, za co na Ukrainie wręczane są im mandaty za chuligaństwo. W Warszawie zrobiły dosyć harcorowy performance, co szczegółowo opisuje GW:

http://wyborcza.pl/1,75248,10294854,Femen__Euro_to_swieto_prostytucji.html

Sposób zwrócenia uwagi dosyć kontrowersyjny, nie będę się rozwodzić czy radykalny czy prostacki, ale faktem jest, że problem który nagłaśniają jest całkiem realny.

Podczas ostatnich Mistrzostw Świata w piłce nożnej w RPA, na które licznie pojechali kibice z Europy zwłaszcza Holandii i Niemiec zapytano ich, czego oczekują od swojego wyjazdu. Na jednym z pierwszych miejsc wymieniali seks z czarnoskórą kobietą.

Trudno sądzić, że inaczej będzie tym razem. Stadion Narodowy ma już w tym pewną tradycję jeszcze nie tak dawno, wzdłuż Al. Zielenieckiej stały burdel busy, gdzie pracowały głównie dziewczyny ze Wschodu. Niewykluczone, że burdel busy pojawią się znów.

fot. GW

 
1 , 2