blog przewodnicki
piątek, 06 czerwca 2014

System wyłączony! A co było dalej? Odświeżymy wspólnie pamięć patrząc jak zmieniło się w ciągu ostatnich 25 ścisłe centrum miasta.

WarsOff zaprasza na dwie wyjątkowe wycieczki już w najbliższy weekend. Podczas pierwszej odwiedzimy nadwiślańskie wersje Manhatanu, Bronxu i Broadwayu, w drugiej m.in. zajrzymy w krzaki, w których kiedyś stały pomniki najwyższej wagi.

Wycieczki odbywają się w ramach wydarzeń Wyłącz System. Udział bezpłatny. Więcej na wylaczsystem.pl

7, 8 czerwca (weekend), godz. 12.00
WARSZAWA PSÓW, SZCZURÓW I REKINÓW. Filmowy obraz tranformacji
Zbiórka: Hotel Marriott, Aleje Jerozolimskie 65/79 od strony Emilii Plater. Czas trwania: 2,5 godz.
Przewodnik: Katarzyna Chudyńska-Szuchnik


W kontrowersyjnych Psach Władysława Pasikowskiego ubecy zostali pokazani w nowych rolach. Prywatni przedsiębiorcy – kombinatorzy, cinkciarze, bezdomni to również świat portretowany przez Jana Łomnickiego w Wielkiej Wsypie oraz sequelu Szczur. W ścisłym centrum Warszawy współistnieją strefy miejsca tłumnie uczęszczane i te zarezerwowane dla nielicznych: tych najbogatszych i tych na dnie. W podziemiach Dworca Centralnego król bezdomnych rządzi alternatywną rzeczywistością. Z realnym światem łączą ją teczki współpracowników UB wydobyte z mitycznego schronu I sekretarza pod Domem Partii. Z kolei komedia Kapitał, czyli jak zrobić pieniądze w Polsce pokazuje jak przedsiębiorczy warszawiacy różnych profesji zmieniali się w rekinów biznesu. Spacer będzie okazją, by wspomnieć realia 1989 roku odbite w filmowej rzeczywistości, najbardziej widoczne zmiany w centrum stolicy, losy miejsc związanych z tworzącą się elitą i odchodzącą władzą. Trasa wycieczki: Hotel Marriott, Dworzec Centralny, Sala Kongresowa PKiN, pozostałości pawilonów handlowych przy ul. Marszałkowskiej, lokacja słynnych kantorów – ul. Marszałkowska, Hotel Polonia. 


WYCIECZKI ROWEROWE

7, 8 czerwca (weekend), godz. 18.00
POMNIKI REWOLUCJI

Zbiórka: pl. Krasińskich pod pomnikiem Powstania Warszawskiego. Czas trwania: 2,5 godz. Przewodnik: Katarzyna Chudyńska-Szuchnik

Rok 1989 to początek zmian w przestrzeni miasta, usuwano znienawidzone pomniki i robiono miejsca na nowe. To również burzliwe dyskusje o tym, które nazwy ulic powinny natychmiast zostać zmienione i wysuwanie propozycji nowych nazw, które jeszcze do niedawna były nie do pomyślenia. Podczas spaceru przypomnimy pomniki, które zniknęły po 1989 roku. Warto przypomnieć, że to również w tym roku odsłonięto długo wyczekiwany pomnik Powstania Warszawskiego.
Trasa: Pl. Krasińskich, ulica Andersa, Pl. Bankowy, okolice Hali Mirowskiej, dawny Dom Przyjaźni Polsko - Radzieckiej ul. Marszałkowska 115, plac przed Pałacem Lubomirskich, (pl. Żelaznej Bramy 10), Grzybowska. 

Zapraszamy!

piątek, 14 marca 2014

Kiedy - 22.03. 2014 sb
Gdzie:

pętla tramwaju 23, ul. Czynszowa

Godz. 13.00

Spacer potrwa ok. 2 godz.

 

 

 

Czy pamiętasz jak w Dzień Kobiet szalony
Chodziłaś po Pradze, zbierałaś ukłony
Historii pikantnych i faktycznych od Spacerologa
Słuchałaś spacerując, nieraz zabolała Cię noga  

I znów na Pragę chodź porzuć obcasy,
Wygodnie ubierz się, włóż trampki lud adidasy
Kobiece oblicza Pragi, część druga
Będzie wycieczka, nie krótka nie długa

Będzie o kobietkach, co je może znasz z widzenia
One mają mores i wiele do powiedzenia
I do dziś na Pradze pracownie, bary
I teatry prowadzą, malują, tłuką w gary

Wsiadaj w tramwaj i weź chłopa pod pache,
A nieco do czapki „na zagrychę i flache”
rzuć przewodniczce wedle swego uznania
by mogła przeżyć do lata bez niedojadania.



 



 

16:00, kasiachudynska
Link Komentarze (1) »
piątek, 07 marca 2014

Czy zwiedzając Stare Miasto i Krakowskie Przedmieście można odkryć ciekawe mieszkanki Warszawy? O tak! Historie niebanalnych, odważnych, prekursorskich w swoich działaniach Warszawianek czają się tu za każdym rogiem. Stare Miasto to nie tylko teren królowych i mniszek. Podczas spaceru odwiedzisz miejsce, gdzie mogły płonąć warszawskie czarownice i gdzie karano gadatliwe przekupki. Poznasz miejskie legendy, których bohaterkami są kobiety. Zobaczysz, jaki ślad zostawiły wybitne postacie, które przecierały szlaki w męskim świecie nauki i sztuki, artystki, celebrytki i kobiety wyklęte 20 lecia międzywojennego. Dowiesz się również, gdzie mieszkała autorka najbardziej przełomowej obyczajowo książki PRL „Sztuka kochania”.

Data - 8 marca

godz. 13.00-14.45

Miejsce spotkania: Pomnik syrenki na Rynku Starego Miasta

Spacer odbywa się w ramach wydarzeń: 8 marca w DSH.

Warszawa kobiet



czwartek, 06 marca 2014

Maszerując Traktem Królewskim można wysnuć wniosek, że warszawianki to święte, kucharki i… artystki.

Ostatnio pisałam o wycieczkach Gender Walks na berlińskim przykładzie. Oto spontaniczna garść refleksji po podobnym spacerze w stolicy.

Transgenderowa przeszłość syrenki

pieczęć wójtowska Starej warszawy XVII wiekPierwsze pytanie na berlińskim gender walk brzmiało: dlaczego symbol Berlina jest rodzaju męskiego? Przy warszawskim herbie nie ma takich wątpliwości – czyż syrenka nie jest na wskroś kobieca? No cóż historia ma podwójne dno, bo okazuje się, że nasza półryba ma bogatą transgenderową przeszłość…

W skrócie – choć towarzyszy miastu od początków, to w XV i XVI wieku nie była ani piękna, ani gibka, ani kobieca. Na pierwszych pieczęciach rady miejskiej Starej Warszawy to istny „dziwotwór”. Badacze wprost przyznają, że górna ludzka połowa ciała była ewidentnie męska, podczas gdy dolna miała ptasie, duże łapy i szeroko rozwinięte skrzydła. Punktem wspólnym z dzisiejszą syrenką był za to od początku uniesiony miecz. Dopiero kolejne pieczęci prezentowały potworę o typowo kobiecych atrybutach, przynajmniej na górnej części ciała. Dolna przez długi okres kojarzyła się bardziej z bazyliszkiem niż dzisiejszą disnejowską gracją.

Zwiedzasz Starówkę? Poszukaj śladu najważniejszych Polek

tablica Maria Skłodowska Curie Krakowskie PrzedmieścieBardziej dociekliwy turysta, który zwraca uwagę na tablice pamiątkowe odnajdzie na Starym Mieście nazwiska z narodowego panteonu – Marii Skłodowskiej Curie, Marii Konopnickiej, Poli Gojawiczyńskiej czy Michaliny Wisłockiej. Mamy jeszcze Muzeum Farmacji im. Antioniny Leśniewskiej, więc reprezentacja zasłużonych kobiet wypada nieźle, przynajmniej dla zaawansowanych zwiedzających.

Jesteś głodny? Kobieta Cię nakarmi

kebab Krakowskie PrzedmieścieNa Trakcie Królewskim kuszą reklamy różnych restauracji. A co lepiej zareklamuje strawę niż kobieta? Czy to „White sushi”, obiady domowe, czy turecki kebab – wszędzie zachęca damski uśmiech. W profesjonalnej odmianie reklam – potrawy serwuje wystylizowana kelnerka. Ale kebab na Krakowskim Przedmieściu prezentuje niskobudżetową wersję tego trendu – przyklejając po prostu duże zdjęcie uśmiechniętej dziewczyny ściskającej w obu rękach wielką grillowaną kanapkę.

Czterech ewangelistów, trzy Matki Boskie

Jednocześnie zwiedzając Trakt Królewski nie sposób nie zwrócić uwagi na kościoły. Święte patronki, znakomite fundatorki i zgromadzenia zakonne to silny kobiecy akcent. I chociaż na fasadzie kościoła św. Anny widnieją figury czterech ewangelistów to bardziej dociekliwi znajdą w pobliżu kościoła oraz na terenie parafii i w jego wnętrzu łącznie trzy historyczne figury Matki Boskiej.

Małpy, przechodki i murwy

klub gogo Krakowskie PrzedmieścieBardziej sacrum niż profanum - tak kojarzy nam się dziś Starówka. Mimo to począwszy  od epoki stanisławowskiej Krakowskie Przedmieście i np. ul. Świętojańska czy Trębacka były ulicami domów publicznych, szynków i spacerujących „kapeluszowych” dam. Obecnie bardzo nieśmiało do tych tradycji nawiązuje pobliski klub Go Go, ale jakoś mało kto wydaje się tę historyczną ciągłość doceniać ;)

A na pomnikach sami mężczyźni

Trakt Królewski to jednak trakt wybitnie męsko centryczny - ciąg pomników wielkich Polaków (Adam Mickiewicz, książę Józef Poniatowski, Bolesław Prus, kardynał Wyszyński, marszałek Piłsudski, Kopernik). Nawet lwy przed Pałacem Prezydenckim mają wyraźnie określoną płeć! Nawiązanie do kultowego „Kopernik była kobietą” znajdziemy na plakacie reklamującym podyplomowe studia Gender Studies w PAN. Kopernik była kobietąInstytut Badań Literackich z powołania Marii Janion prowadzi je od 2008 roku.

Za to szablon kobiecy ma się nieźle

W poszukiwaniu kobiecego śladu w przestrzeni publicznej trzeba na chwilę opuścić Trakt Królewski. Wystarczy skręcić na ul. Traugutta by na ścianach budynku należącego do ASP podziwiać galerię miejskiego szabloną z liczną reprezentacją grafik kobiecych autorek.

Chcemy ulicy Pippi Langstrumpf

No właśnie ulica Traugutta, Czackiego, plac Marszałka, wiadukt Markiewicza, skwer Ks. Twardowskiego – próżno szukać ulic poświęconych kobietom. W pobliżu mamy nawet ulicę Kubusia Puchatka. Puszczam wodze fantazji - może dla równowagi znajdzie się gdzieś miejsce dla ulicy Pippi Langstrumpf?

Urania i Atena zapraszają, czyli kobiece oblicze UW

brama UWKamienne wyobrażenia kobiet znajdziemy w bramie UW. To figury muz z mitologii greckiej: Uranii symbolizującej astronomię oraz Ateny symbolizującej mądrość. Kobiece oblicze uniwersytetu? Żeby nie zabrnąć w statystyki wymienię tylko, że W 2005 roku profesor Katarzyna Chałasińska-Macukow jako pierwsza kobieta została wybrana rektorem Uniwersytetu Warszawskiego – dziewięćdziesiąt lat po tym, jak kobiety przyjęto w poczet studentów tej uczelni.

Nie tylko Andrycz i Ćwiklińska

Nina AndryczW witrynach kas Teatru Polskiego przepasane kirem zdjęcie Niny Andrycz, heroiny Teatru Polskiego. Trop kobiet artystek odnajdziemy czytając tablice poświęcone lokalom kulturalnym z międzywojnia. I tak na Nowym Świecie został jeszcze ślad po Mieczysławie Ćwiklińskiej, która przed wojną prowadziła swój teatr. Z pewnością barwnych kobiecych postaci przedwojennej Warszawy znanych z kabaretów, teatrzyków, rewii i kultury wyższej byłoby tu znacznie więcej do upamiętnienia.

A zamiast podsumowania odrobina inspirującej teorii na temat oznaczania i kodowania miejskiej przestrzeni:

ul. Traugutta szablony, ASP„Miasto jest przestrzenią komunikacji właśnie – to tu za pomocą pomników czczone są wybrane wartości (legi mityzowane, co trzeba podkreślić przez władze); billboardy przedstawiają wakacyjne oferty biur podróży, obietnice nowych budynków developerów, hasła polityków czy reklamy programów telewizyjnych. Formą komunikacji są też grafit ii i murale, plakaty. Vlepki, rzeźby. (..) Odczytując celowo tworzone znaki umieszczone w mieście natrafia się przede wszystkim na treści generowane przez rozmaite władze.” Wnioski są dwa:

1)    Większa część przestrzeni miejskiej to komunikaty o charakterze autorytarnym, paternalistycznym lub komercyjnym.

2)    Znaki te tworzone są przez niewielką część społeczeństwa.

(Marta Żakowska, Hegemnonia porządku i utopia wiecznie żywa, Kultura Popularna, nr 2 2009, wyd. SWPS)

 



sobota, 01 marca 2014

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego ślepe uliczki lub alejki upamiętniają kobiety, podczas gdy szerokie arterie noszą nazwiska mężczyzn? Gender Walks to zwiedzanie alternatywne, miejskie wędrówki, które prowokują zadawanie takich pytań.

"Przestrzeń kształtuje relacje płci i na odwrót" – takie jest motto Gender Walks, czyli miejskich wycieczek z perspektywą płci. Zostały wymyślone 10 lat temu przez dwie niemieckie badaczki Gender Studies Stephanie Hüffell i Bettinę Knothe.

Widok na ulice miasta przez okulary płci

Podczas Gender Walks mało jest miejsca na odtwarzanie standardowej wiedzy na temat budynków czy historii miasta. Uczestnicy zwracają uwagę na wszystko co widzą: od znaków drogowych, nazw na skrzynkach pocztowych, pomników, witryn, szyldów pubów i plakatów reklamowych. I stawiają pytania.

Oto kilka przykładów z wycieczki po wschodnim Berlinie, która rozpoczyna się na Friedrichstraße.  Pierwsze pytanie dotyczy płci berlińskiej herbu: "Dlaczego nie jest to niedźwiedzica?" (No cóż w Warszawie nie ma takiej rozterki, ale gdyby pogrzebać w średniowiecznym wizerunku naszej syrenki robi się wręcz transgenderowo... o czym jeszcze będę pisać.)

boros bunkerWracając do Berlina. Budynek, którzy przykuwa uwagę na Reinhardtstr. to Bunkier Sztuki. Wielki betonowy schron z czasów wojny kupiony przez biznesmena i mecenasa Christiana Borosa. Na górze urządził penthouse, a resztę przestrzeni zajmuje galeria. Uczestnicy wycieczki pytają - Jak wiele z prezentowanych prac należy do artystek?

10% kobiecych nazw ulic

A co z nazwami ulic? Reinhardt Street, nazwana ku pamięci dyrektora Deutsches Theater, rzeczywiście jest długa, ale  nie koniecznie wyznacza to w Berlinie regułę.

Po upadku muru berlińskiego, urzędnicy miejscy zadbali, by przy wymianie nazw ulic sięgnąć po nazwiska kobiet. W berlińskiej dzielnicy Neukölln, jest nawet cały kwartał, gdzie upamiętniono panie. Pomimo tych wysiłków 90 % wszystkich ulic to ulice „męskie”.  

Kolejny przystanek: gigantyczna kamienna rzeźba  przedstawiająca walkę tytana i Sfinksa. Symbolizuje zwycięstwo zdrowia nad chorobą . " Zdrowie jest człowiekiem, a choroba reprezentowana jest przez żeńskiego Sfinksa.” – zauważa jedna z uczestniczek Gender Walks .

Rzeźba należy do Charité prestiżowej kliniki uniwersyteckiej. Pomnik upamiętnia jednocześnie zasłużonego profesora Rudolfa Virchow, za to że wypędził z miasta dżumę i cholerę.

Dlaczego to nie kobieta stoi na cokole ? Tu trzeba sięgnąć do historii.  Kobiety przez długi czas nie mogły studiować na uniwersytecie, a tym bardziej wykonywać zawodu lekarza . Pierwszą kobietą z tytułem profesora w Charité była Rachel Hirsch. Aby uzyskać dyplom, musiała uczyć się w sąsiedniej Szwajcarii .

Grupa przechodzi obok pubu The Chancellor’s Corner.  Padają pytania: Dlaczego nie „Pani kanclerz Corner"? I dalej - dlaczego Crown Prince Bridge nie nosi wdzięcznej nazwy Crown Princess Bridge. A co z Aleją Konrada Adenauer’a?  Dlaczego nie Angela Merkel Avenue?

A w Warszawie święte, kucharki i artystki

Gender Walk to szukanie dziury w całym? Szokuje Was, denerwuje? Inspiruje? To na pewno dosyć aktualny sposób na podejście do miejskiej przestrzeni. Tak więc elementy Gender Walk znajdziecie na marcowych wycieczkach WarsOff - zapraszamy do warszawskich refleksji i dzielenia się nimi.

 Wkrótce relacja z tego, co przez okulary płci widać na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. Zdradzę jedno - maszerując Traktem Królewskim można wysnuć wniosek, że warszawianki to święte, kucharki i… artystki.

Źródło: Goethe Institut



1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 44